Czy buty są niezbędne do prawidłowego rozwoju stopy?

 

       Ostatnie badania dowodzą, że wady stóp nie występowały u prymitywnych ludów nie noszących obuwia. Badania przeprowadzone w Anglii dowiodły, że w grupie dzieciw wieku 2 do 4 lat, 80% noszących obuwie miało deformacje paznokciowego odcinka paliczka dużego palucha, a 30% miało nakładający się na siebie 4 i 5 paluch.

Te wady nie wystąpiły u dzieci nie noszących obuwia.

W badaniach przeprowadzonych w Hongkongu, wady takie jak:

paluch koślawy (hallux valgus), paluch sztywny (hallux rigidus), nakładający się piąty paluch, palce młotkowate

i inne wady były znacznie częstsze u dzieci noszących obuwie niż chodzących boso. Można więc stwierdzić,

że obuwie u dzieci pełni funkcję ochronną.

 

          Dziecko do nauki chodzenia przygotowuje się już

w łonie matki - pcha, kopie, dotyka, uderza stopami

i o stopy. Po urodzeniu maluchy doskonalą umiejętności

i możliwości stópek: zaczynają odpychać się od podłoża, przesuwają się, obracają, ssą paluchy, dźwigają się najpierw do siadu, potem klęku, stania i chodzenia.

        Zanim stopy posłużą jako podpora dla ciała malucha, metodą prób i błędów próbują wypracować idealny model funkcjonowania. W czasie tego skomplikowanego procesu będą ćwiczyć równowagę i kontrolę napięcia mięśniowego. Rozpłaszczać się, koślawić do środka i na zewnątrz

CAŁY ŚWIAT U STÓP

Dziecko nie potrzebuje żadnych specjalnych "bucików do nauki chodzenia".

        Co zatem robić, żeby sprawnie chodziło? Przede wszystkim nie przeszkadzać - najdłużej jak się da

i na jak najbardziej różnorodnym podłożu

oraz w bezpiecznych warunkach pozwalać dziecku biegać, skakać, potykać się  na bosaka!

        Aparat ruchu kształtuje się najlepiej w ruchu i w obciążeniu. W kształtowaniu umiejętności stóp pomaga ciężar własnego ciała i bezpośredni kontakt z podłożem.

        Funkcjonuje wciąż kilka mitów dotyczących "potrzeb" stópek. Takim mitem jest lęk przed twardym podłożem.

Ale na miękkim podłożu maleje sprawność i wydolność mięśni i struktur stawowych, a przez to dziecku trudniej utrzymać prawidłową pozycję. Zbyt miękkie podłoże powoduje, że stópki zapadają się, przekrzywiają do wewnętrznej strony, jeszcze bardziej się spłaszczają. Natomiast kiedy muszą radzić sobie same z różnymi podłożami (deska, terakota, wykładzina, dywan, mata, piasek) i ciężarem właściciela, kształtują lepiej swoje umiejętności (przenoszenie ciężaru ciała i utrzymywanie obciążenia), pracę mięśni, reakcje równoważne.

To tworzy idealne warunki do rozwoju.

 

ŚLISKA SPRAWA

        Oczywiście nikt nie każe skakać maluchom na twarde podłoże z wysokości. To, czego należy też unikać, to podłoże śliskie. Na takim podłożu dziecko traci kontrolę ruchu i poczucie równowagi. Uruchamia mechanizmy obronne, które zakłócają harmonijny trening umiejętności stopy. Możemy proponować dzieciom śliskie podłoże później, kiedy nauczą się już sprawnie chodzić, biegać, upadać.

Nawet jeżeli wydaje nam się, że stópki w czasie pierwszych doświadczeń w trakcie chodzenia koślawią się, dziwnie się układają, musimy im dać czas i swobodę. Inaczej nie nauczą się radzić sobie ani neutralizować tendencji do deformacji. Rzecz jasna, w ewidentnych przypadkach wad potrzebny jest nadzór lekarza, czasem również pomoc ortopedyczna. To się jednak zdarza bardzo rzadko.

KONSTRUKCJA DOSKONAŁA

        Stopy są tak zbudowane, by mogły sprawnie przenosić ciężar ciała i amortyzować wszelkie obciążenia. Układ kości i stawów, ich wzajemne powiązania oraz cała mięśniowa obudowa tworzą kompleks, który doskonale tłumi wstrząsy, uderzenia o podłoże. To także jeden z najważniejszych organów równowagi. Potrafią wyczuwać ruchy podłoża, niwelują zachwiania. Cały czas zmieniają swoje ułożenie

i napięcie mięśni w zależności od sytuacji i zadań.

Kolejna funkcja stóp: to jeden z najdoskonalszych organów czucia. Zmysłowe odczucia, jakich dostarcza masaż, chodzenie po piasku, delikatny dotyk czyichś rąk potrafimy docenić nawet my, dorośli. Stopy wyczuwają rodzaj, strukturę, ukształtowanie podłoża, jego zmiany, ciepło, chłód, informując nas, w jakiej sytuacji się znaleźliśmy.

        I wreszcie - termoregulacja. Stópki mają być lekko chłodniejsze od reszty ciała - wtedy jesteśmy pewni,

że spełniają tę swoją funkcję.

 

Tak więc odpowiadając na pytanie zadawane przez niejednego rodzica "Boso czy w butach" odpowiem - najlepszym butam dla dziecka jest jego własna stopa.

Dlatego, ile się da i gdzie się da, po-zwalajmy dzieciakom chodzić na bosaka. Niektórzy radzą rodzicom zakładać buciki dzieciom zaraz, jak tylko te zaczynają obciążać stópki. Nie! Buty są dodatkiem do stopy. Mamy je zakładać tylko wtedy, kiedy musimy, i na pewno nie od początku życia dziecka.

 

Jednak przez całe życie nie możemy przejść boso (choć to dla nas byłoby najlepsze). Tak więc dla każdego rodzica przychodzi taki czas, że musi kupić buty dla swojej pociechy. Wybieramy tylko te najlepsze, bo to najważniejsza rzecz dla małych, bosych stóp. 

Gabinet Podologiczny

PODOLOGICA

ul. Świdnicka 16

55-040 Tyniec Mały

tel. 600 213 746

e-mail: gabinet@podologica.pl

Nowości

S-BALL

ZOBACZ KONIECZNIE
Wersja do druku Wersja do druku | Mapa witryny Poleć tę stronę Poleć tę stronę
© podologica.pl

Ta strona została utworzona za pomocą 1&1 MyWebsite .